Komunikator popularny wśród dużych firm oraz grup znajomych otrzymuje aktualizację jakościową. WhatsApp dogania obecne standardy.

WhatsApp to komunikator zyskujący na popularności w zawrotnym tempie. Szczególnie upodobali sobie go pracodawcy w branżach wymagających kontaktu z pracownikami na dużą odległość, jak np transport drogowy czy usługi z przyjazdem do domu. Korzystają z niego również większe grupy znajomych, choć można odnieść wrażenie, że w Polsce takie zastosowanie tej aplikacji nie zyskało tak dużej popularności jak za oceanem, przynajmniej na chwilę obecną. Teraz przybywa powodów do korzystania z tego alternatywnego komunikatora należącego do firmy Meta (dawniej Facebook).

WhatsApp wprowadza długo wyczekiwane reakcje i nie tylko

Standardy wygody

Komunikatory internetowe wciąż ewoluują stając się coraz bardziej łatwiejszymi i praktyczniejszymi w obsłudze. Sam fakt braku opłat (poza wykorzystanym transferem u naszego dostawcy internetu stacjonarnego lub mobilnego) już nie wystarcza. Ludzie dość szybko zorientowali się, że coraz powszechniejsza komunikacja tekstowa nie jest w stanie przekazać tylu emocji co rozmowa twarzą w twarz, czy chociażby wideokonferencja. Pomocne są tu memy reakcyjne (reaction memes) oraz GIFy, których wyszukiwarka jest wbudowana na przykład w facebookowym Messengerze. Jednak na chwilę obecną wiodącym sposobem na przekazywanie emocji w formie pisanej zdają się być reakcje na wiadomości. Kierownictwo WhatsApp wyraźnie zdaje sobie z tego sprawę – bez reakcji ani rusz.

Dlatego też Mark Zuckerberg poinformował w poście na Facebooku o wprowadzeniu reakcji na wiadomości w aplikacji. Póki co jest to standardowy zestaw, lecz ma ich być więcej w przyszłości. WhatsApp otrzymał również szereg innych drobnych zmian jakościowych, jak na przykład usprawnienie głosówek. Wiadomości głosowe mogą być teraz odtworzone przed wysłaniem, odtwarzacz można zatrzymać jak i przyspieszyć o 1,5 lub 2 razy, a także można je odsłuchiwać poza aplikacją, w tle – robiąc inne rzeczy. To coś czego na chwilę obecną brakuje wspomnianemu wcześniej Messengerowi.

WhatsApp wprowadza długo wyczekiwane reakcje i nie tylko

WhatsApp?

Jak sama nazwa powinna sugerować, ten komunikator wydany w roku 2009, a kupiony przez Facebooka w 2014-tym miał od początku służyć prostej i szybkiej komunikacji. Używając swojego numeru telefonu można bezpłatnie komunikować się z innymi użytkownikami z każdego miejsca na ziemi, o ile jest w nim internet. Czy nowe funkcje zwiększą popularność komunikatora WhatsApp? Czas pokaże.

Źródło: WhatsApp Blog

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.